Wnętrze w stylu Coco Chanel

płytki-kuchenneChyba nikomu nie trzeba przedstawiać tej barwnej postaci jaką była Coco Chanel, choć pewnie zastanawiasz się, co projektantka mody ma wspólnego z aranżacją wnętrz? Teoretycznie nic, jednak jej pociąg do klasyki dla wielu późniejszych stylistów stanowił wzór do naśladowania i źródło inspiracji.Francuska projektantka modowa, w przeszłości tancerka i modelka. Zasłynęła dzięki swojemu surowemu spojrzeniu na modę kobiecą początku XX wieku, które przejawiło się w postaci prostych fasonów sportowych marynarek, krótszych spódnic, sukienek, które nadawały wdzięku i prawdziwej kobiecości nie emanując negliżem lub przesadnym podkreślaniem walorów kobiecej sylwetki. Z zamiłowania do mody męskiej, która wydawała jej się najbardziej inspirująca stworzyła pełną kolekcję haute couture wzorowaną stylistyką męskich koszul, fraczków i garniturowych spodni. W projektach Coco dominowała prostota i klasyka przejawiająca się w klasycznych barwach- granat, czerń, biel kości słoniowej, kończąc na ekskluzywności głębokiej czerwieni. To właśnie jej, współczesne kobiety zawdzięczają małą czarną.

Francuska elegancja, prostota minimalizmu przeplatana z barokowym wersalem lub nowoczesnym stylem retro, to teraz coraz chętniej wybierana koncepcja na współcześnie modną jednak tradycyjną aranżację przestrzeni domowej. Od strychu aż po piwniczki, przez sypialnię, kuchnię i łazienkę, aż do przedpokoju, wkrada się drzwiami i oknami w różnej formie. Czasami w postaci atrakcyjnych dodatków, kolorystyce, nie rzadko umeblowania. Taka kondensacja stylów ma w sobie coś niecodziennego, co na pierwszy rzut oka może ze sobą nie współgrać. To jednak jedynie pozory.

Wyobraź sobie łazienkę, której wyposażenie jest do bólu proste. Biała okrągła umywalka, klasyczna wylewka, kurki na ciepłą i zimną wodę. Lustro wiszące na ścianie nie kryje za sobą żadnej sekretnej szafeczki. Wszystko zawieszone na murowanej półce z błyszczącej czarnej kafli. Na ziemi dla kontrastu, biały gres polerowany przecięty siecią czarnej fugi. Z pozoru, normalna łazienka, jednak diabeł tkwi w szczegółach. Dlaczego wspomniane lustro ma być zwykłą, szklaną taflą bez bogato zdobionej ramy w laurowe liście i ślimaki, a kurki nie mają mieć kształtu pięcioramiennej gwiazdy, słuchawka prysznica nie może przypominać tej, ze starych telefonów na korbkę. Pod sufitem zamiast klasycznego podwieszanego kinkietu elegancka wisząca lampa rodem z pałacowych sal. W kącie umieśćmy niskie drzewko cytrusowe.

Ilość możliwości stylizacji dowolnie wybranej powierzchni w mieszkaniu, nawet o bardzo małym metrażu, jest niewyczerpana. Styl francuski daje szerokie pole do popisu, a zaczerpnięty z klasycznych form łączy w sobie o wiele więcej niż z pozoru mogłoby się wydawać.

Dodaj komentarz