By owady nie wlatywały do mieszkania

Latem i wczesną jesienią owady wlatujące do mieszkania przez otwarte okno potrafią skutecznie uprzykrzyć nam życie. Komary, pszczoły czy osy straszą nas żądłami, a kontakt z nimi miewa bardzo nieprzyjemne skutki. Muszki owocówki osiadają na jedzeniu i roją się wszędzie, gdy tylko się poruszysz. Biedronki i chrabąszcze dostają się do kloszy lamp, gdzie giną, by następnie zaśmiecać Twoje otoczenie wspomnieniami o ich przykrej przygodzie z żarówką.  Jak pozbyć się niechcianych gości? Jest na to kilka sposobów.

Pierwszym i najskuteczniejszym z nich jest moskitiera drzwiowa. Montujemy ją w drzwiach do domu, a także w oknach. Jest to siateczka z drobnymi oczkami, przez które dostają się promienie słońca i świeże powiewy letniego wiatru, a przez które nie mogą przecisnąć się insekty.

Moskitiera drzwiowa nie jest droga i łatwo ją założyć, a następnie, gdy sezon się skończy, schować na następny rok. Nie będzie dobrym rozwiązaniem tylko w wypadku, gdy bardzo lubisz często wychylać się przez okno i podziwiać widoki. Niektórzy mogą też uważać, że takie rozwiązanie nieco psuje estetykę w pomieszczeniu, jest to jednak mało zauważalne i większości użytkowników nie powinno przeszkadzać.

Co, jeśli nie moskitiera drzwiowa?

Możesz też zdecydować się na inne rozwiązania. Jednym z nich jest zastosowanie specjalnych żarówek anti-insect. Owady najbardziej lecą właśnie do światła. Zauważ, że najwięcej pojawia się ich w Twoim mieszkaniu pod wieczór, gdy światło jest zapalone, a okno otwarte. Nie tylko ćmy, ale większość owadów leci wprost do żarówki. Możesz więc zastosować źródła światła, które nie będą ich przyciągać. Powinno to dać niezły efekt.

Możesz również zastosować odstraszacze w postaci kadzidełek, świeczek czy wkładów do kontaktu. Wydzielają one zapachy, których owady nie lubią. Szczególnie wiele gadżetów tego typu przeznaczonych jest do walki z komarami. Skuteczność tego typu rozwiązań jest jednak najniższa  z wymienionych, a ich zapach nie każdemu odpowiada.

Dodaj komentarz